Koalang w kulturze


Koalang w kulturze

edytuj | edytuj kod]

W Polsce

edytuj | edytuj kod]

W latach 80. XX wieku w czasopiśmie „Na Przełaj” istniała rubryka, w której publikowano teksty piosenek muzyki młodego pokolenia. Rubryka nazywała się „Koalang”, co miało sugerować by czytając teksty doszukiwać się ukrytych przed cenzurą znaczeń, tak jak w Paradyzji[1]. Teksty były komentowane graficznie przez Krzysztofa Skain Maya[2].

W internecie

edytuj | edytuj kod]

Zjawisko językowe opisane przez Zajdla, niedługo po publikacji „Paradyzji” zaistniało w rzeczywistości[3].

Rozwój koalangu ma ścisły związek z rozwojem internetu, w którym łatwo można prześledzić występowanie tzw. słów kluczowych. Takie śledzenie ułatwia pracę m.in. organom ścigania; dlatego jednymi z pierwszych, którzy zaczęli stosować zabiegi „koalangowe”, byli hakerzy komputerowi. Przykładem może być ich slang, tzw. leet speak, w którym słowo „pornografia” jest zapisywane w niekonwencjonalnej formie „pr0n”.

W ślady hakerów poszli także internauci poszukujący w sieci nielegalnych plików m.in. audio i wideo, a także informacji o nielegalnych usługach. 31 października 2001 r. na grupie usenetowej pl.rec.telewizja ukazał się wpis: „Poprosze o smietanke do salaty... Musze ja podlac czyms swiezym – ta moja sie chyba zwarzyla”. Autor zwracał się w ten sposób o podanie kodów do pirackiego dekodera telewizji cyfrowej Canal+[4].

W XXI w. internetowy koalang najszybciej rozwija się w Chińskiej Republice Ludowej, bo władze tego kraju prowadzą najszerzej zakrojony na całym świecie program cenzurowania sieci (patrz: Projekt Złota Tarcza, Zielona Tama). By oszukać cenzorskie filtry, internauci stosują takie triki jak m.in. zapis homofoniczny w piśmie chińskim, akronimy układane z użyciem transkrypcji hanyu pinyin czy układ pisma od prawej do lewej lub kolumnach[3].

Wokół tego zjawiska powstała subkultura posługująca się własnym kodem kulturowym. Obejmuje on m.in. żartobliwe przeinaczanie terminów oficjalnej propagandy(inne języki) (np. słowo „harmonizacja” 和谐) jest zapisywane homofonem oznaczającym „rzecznego kraba” 河蟹)[5]. Innym przykładem może być tzw. koń trawiasto-błotny (草泥马), homofon przekleństwa, kierowanego pod adresem internetowych cenzorów[6]. Powstają nawet piosenki o wojnie rzecznego kraba z koniem trawiasto-błotnym, będące aluzją do konfliktu cenzury z internautami[7].

W mediach

edytuj | edytuj kod]

Użycie języka metaforycznego jako jedynego środka komunikowania się – przez co niezrozumiałego dla innych kultur – przedstawiono w odcinku serialu Star Trek: Następne pokolenie pt. Darmok[8].

  1. Maciej Fic, Muzyka drogą młodych do wolności, „Gazeta Wyborcza - dodatek opolski, 4 VI 2009, s. 6
  2. Noc Kultury 2009. mbp.lublin.pl, 2009-06-09. [dostęp 2011-08-02]. [zarchiwizowane z tego adresu (2012-03-12)]. (pol.).
  3. a b Konrad Godlewski, Chińska Paradyzja, Nowa Fantastyka, lipiec 2009
  4. Błąd w przypisach: Błąd w składni elementu . Brak tekstu w przypisie o nazwie orlinski
    BŁĄD PRZYPISÓW
  5. Xiao Qiang: Under the Internet Police’s Radar. chinadigitaltimes.net, 2007-08-28. [dostęp 2011-08-02]. (ang.).
  6. Xiao Qiang: Wen Yunchao: The ‘Grass-Mud Horses’ Battling Internet Censors. chinadigitaltimes.net, 2009-03-13. [dostęp 2011-08-02]. (ang.).
  7. Piotr Gillert: Ucieczka od solidarności. rp.pl, 2009-05-30. [dostęp 2011-08-02]. [zarchiwizowane z tego adresu (2014-08-21)]. (pol.).
  8. Karl G. Heider: Seeing anthropology: cultural anthropology through film. Boston: Allyn and Bacon, 2004, s. 99. ISBN 978-0-205-38912-4.